(Oceń artykuł)

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Co nas wkurza w bankach
…i co z tym zrobić?"


Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomasz
3 miesięcy 26 dni temu

Taka opowiastka dla poprawy nastroju 😉
Zatelefonowano do mnie kiedyś z pewnego banku, z którego nawiasem mówiąc się już wyprowadziłem, z propozycją mniej więcej taką:
„Panie Tomaszu (że niby indywidualne podejście, bo przecież pan się zwraca do mnie po imieniu), mamy dla pana wyjątkowo atrakcyjną propozycję kredytu… (jakiegoś tam, nieistotne) która (i tu pierwszy wkurw, za przeproszeniem) n a p e w n o p a n a z a i n t e r e s u j e”. Pan przystąpił do bardzo ogólnego opisu oferty być może zapominając, że jest ona od dawna na stronie banku i na tle podobnych ofert innych banków kompletnie niczym się nie wyróżnia.
Zapytałem, skąd wie, że mnie n a p e w n o zainteresuje i otrzymałem odpowiedź, że na pewno, bo jest… wyjątkowa i atrakcyjna. Rozmowa zakończyła się szybko, gdy odpowiedziałem, że mam tyle kasy, że sam udzielam kredytów znajomym.

Ten sam pan (jestem pewien na 95%, bo miał charakterystyczną manierę w głosie) po jakimś czasie zadzwonił ponownie, tym razem z wyjątkowo… i tak dalej… propozycją lokaty, czy jakiegoś konta, nie pamiętam, zachwalając, że ze względu na wyższe oprocentowanie moje pieniądze będą tam lepiej zarabiać. Znaczy się – pomyślałem – musiał mnie jakoś wytypować. Tylko ciekawe jak – w czasie, gdy telefonował miałem ok. 50 zł na koncie i żadnych wpływów przynajmniej od kwartału, bo właśnie zastanawiałem się nad rozstaniem z tym uroczym bankiem.
Po zakończeniu rozmowy pan nie nacisnął jakiegoś tam przycisku odpowiednio szybko i usłyszałem zbolałe „O ku**a, ja pier**lę, masakra…”. Chyba miał fatalny dzień. Aż mi się go szkoda zrobiło.
A więc banki nie tylko wkurzają, ale i rozbawić, a nawet wzruszyć potrafią.
(kuźwa, co za matoły szkolą tych biedaków z callcentrów?)

Grzegorz
4 miesięcy 1 dzień temu

Najbardziej mnie wkurza, że pracownikom nie chce się liczyć bilonu i straszą prowizją od wpłaty bilonu. Na pytanie czemu nie używają maszyny do liczenia monet jest zazwyczaj jedna odpowiedź – bo nie mamy. Kiedyś dostałem cenna wskazówkę – proszę iść do Tesco tam potrzebują drobnych, to panu zamienią.

wpDiscuz