(Oceń artykuł)

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Jak napisać reklamację, gdy bank łamie prawa konsumenta?"


Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Karlos
8 miesięcy 3 dni temu

Akurat ja mam bardzo przyjemne doświadczenia z BGŻ-em.Otrzymalem wiele pomocy przy moich staraniach o zaciągnięcie kredytu hipotecznego.Z tego miejsca pozdrawiam cały personel oddziału Banku BGŻ BNP Paribas w niewielkim NML.Nie chce tu niczego reklamować, korzystam z ich kilku produktów i jestem zadowolony.Spredami się nie martwię , odkąd założyłem Revoluta,czekam cierpliwie panie Tomaszu na recenzję tego “produktu”,cały czas zapewnia pan o swojej niezłomności w “walce” z bankami.Revolut to jest dopiero cios w plecy dla bankowców,ciekawe jakie podejmą kroki zaporowe.Pozdr.

Iwona
8 miesięcy 13 dni temu

Witam,
Jestem byłym klientem BPH, który miał wątpliwą przyjemność być przeniesiony do Aliora.
Kończę właśnie prawie 3 miesięczną batalię związaną z procesowaniem przez Bank mojego wypowiedzenia dotyczącego konta ROR, konta oszczędnościowego, karty debetowej, kart kredytowych, limitu odnawialnego i ubezpieczenia. Nie wiem czy złożoność tego wypowiedzenia była na tyle duża że pracownicy nie podołali, czy taka jest polityka Aliora, żeby wkurzyć maksymalnie Klienta na odejściu i wycisnąć jeszcze jakąś dodatkową złotówkę.

Na początku stycznia złożyłam pisemnie wypowiedzenie wszystkich umów – wysłałam pismo polecone i czekałam spokojnie aż upłynie okres wypowiedzenia. Zamknęłam też za pomocą platformy Aliora wszystkie karty kredytowe i debetowe. Zdziwiłam się, że bank nie próbował podjąć żadnych działań retencyjnych, ale cóż może mają taką politykę.
Po minięciu okresu wypowiedzenia zaczęłam dowiadywać się czemu konta nadal są otwarte. W wyniku interwencji bank zamknął konto oszczędnościowe, na którym nie było i tak żadnych środków.
W przypadku ROR dostałam informację, że wstrzymali zamknięcie konta i mam skontaktować się z infolinią. W trakcie rozmowy okazało się, że bank zawiesił procesowanie wypowiedzenia, bo “nie wypowiedziałam limitu” – po wskazaniu Pani pozycji w piśmie i dłuższym oczekiwaniu dostałam informację, że błąd po ich stronie i żebym czekała to jeszcze tego samego dnia ktoś się ze mną skontaktuje. Oczywiście nikt nie zadzwonił.
Zadzwonili po tygodniu po kolejnej interwencji z mojej strony, ale tym razem twierdząc, że nie spłaciłam limitu co było nieprawdą, bo saldo na koncie było dodatnie. Po sprawdzeniu, że jednak saldo konta jest na plusie, Pani stwierdziła że w takim razie nie mogą zamknąć konta dopóki nie wycofam wszystkich pieniędzy itd, itd. Rozmowa zakończyła się propozycją oferty utrzymania “najlepszego w Polsce i rozpoznawalnego w świecie” konta “najwyższej jakości” za zero zł. Cóż gratuluję bankowi sposobu “ratowania” Klienta – najpierw wkurzyć go bezpodstawnymi oskarżeniami a potem próbować namówić żeby pozostał…
Koniec końców ROR zamknęli na początku marca, ale wtedy zaczęła się przygoda z odzyskaniem pieniędzy. Pracownik banku twierdził, że na pewno środki przelali. Wysłałam oficjalną reklamację i pieniądze znalazły się na następny dzień – oczywiście na rachunku technicznym.
Myślałam, że to koniec ale nie bo wtedy otrzymałam od Aliora wyciąg z karty kredytowej na kwotę 5 zł z tytułu “wystawienia wyciągu”… I chyba dobrze, że tak się stało, bo okazało się, że bank nie zamknął rachunków kart. Poszła kolejna reklamacja.
W zeszłym tygodniu kolejne zdziwienie, bo dostałam wyciąg z informacją o konieczności zapłacenia składki za ubezpieczenie do karty, które powinno wygasnąć z końcem stycznia.
I kolejna reklamacja oraz pismo do Rzecznika Finansowego. Tym razem odpowiedź z banku ekspresowa – anulowali składkę, zwrócili nadpłaconą za luty i zamknęli karty kredytowe.
Jeszcze zostało mi tylko wyegzekwować zamknięcie umowy na kanały elektroniczne, ale najpierw skopiuję całą korespondencję z bankiem, bo jakoś nie mam pewności że za jakiś czas nie odezwą się z jakimiś kolejnymi żądaniami.
Po całej tej przygodzie wiem, że warto pisać reklamacje bo to chyba jedyne co działa na Alior.
Bardzo przydały mi się też porady jakie znalazłam na tej stronie, bo o pomoc czy informację ze strony banku bardzo trudno. Dziękuję za cenne informacje i rady, bez których byłoby znacznie trudniej przebrnąć prze ten proces.

wpDiscuz