Niedawno napisała do mnie jedna z czytelniczek, aby podzielić się historią swojego taty. Zacytuję tylko fragmenty wiadomości, która dostępna jest na facebooku.

Okradli mojego ojca w świetle prawa!!!

Pisze Wam, ku przestrodze, jak firmy windykacyjne i banki okradają starszych ludzi wykorzystując do tego sąd i komornika.
Tydzień temu mój tata, (65 lat) starszy, schorowany człowiek, otrzymał list z ZUSu z informacją o zajęciu jego emerytury przez komornika. 

i dalej

… ten rzekomy dług to nieuregulowane opłaty i odsetki za prowadzenie konta w 2010 roku w banku Raiffeisen (bank naliczył sobie kwotę 260 PLN należności, reszta to koszty sadu, firmy i komornika). Ojciec w tym banku nigdy nie miał konta. Po analizie myślę, że może chodzić o PolBank gdzie, ja jak i mój ojciec 7 lat temu zamknęliśmy konta w okienku przykasowym.

A dlaczego sprawa ujrzała światło dzienne dopiero po tak długim czasie?

Adres na, który wysyłane były wszystkie powiadomienia okazał się nie należeć do mojego ojca.

Te fragmenty historii (która na szczęście znalazła pozytywny finał) pokazują, że banki nie mają sentymentu, gdy chodzi o pieniądze. Opisana sprawa dotyczyła konta, które zostało zamknięte, ale bank tego nie odnotował… Jedak równie poważne problemy mogą nas czekać, jeśli staniemy się posiadaczami tzw. martwego (uśpionego) rachunku, o którym najpewniej z czasem zapomnimy.

Martwe konta, czyli jakie?

Zgodnie z nowymi regulacjami, które weszły w życie w 2016 roku, bank ma obowiązek monitorować martwe konta, tzn. takie, na których przez długi czas nie odnotowano żadnej dyspozycji posiadacza.

Jak długo bank musi czekać?

Po 5 latach ma sprawdzić, czy właściciel konta jeszcze żyje. Natomiast po upływie 10 lat od ostatniej aktywności bank może sam zamknąć uśpione konto, ostrzegając jednak wcześniej właściciela o skutkach takiego działania. Nie ma więc możliwości, że bank zamknie nam konto, bez naszej wiedzy.

Tu pojawia się pierwsze bardzo ważne pytanie.

Czy brak dyspozycji ze strony posiadacza oznacza, że nic się nie działo przez ten czas na koncie?

Niestety, nie.

Bank może naliczać opłaty, kary umowne, wprowadzać podwyżki, zmieniać warunki prowadzenia konta. Słowem, może robić swoją robotę, nie zwracając uwagi na brak reakcji właściciela rachunku.

Często właściciel już nie żyje. Jednak czasami brak odzewu ma bardziej prozaiczne uzasadnienie.

Spora część rachunków, które po jakimś czasie stają się nieużywane, pojawia się za sprawą promocji bankowych. Chcąc zyskać nagrodę, premię czy inny bonus, zakładamy konta, których potem używamy krótko lub wcale.

Czy to znaczy, że lepiej nie korzystać z promocji bankowych?

Z reguły zaczyna się dobrze. Bank kusi nas super ofertą, z samymi zerami i do tego daje jeszcze gotówkę lub jakiś prezent. No kto by nie wziął? Sporo osób korzysta.
Ja też, bo dobrych i łatwych bankowych promocji jest naprawdę sporo. Jak dają, to czemu nie brać? Trzeba jednak powiedzieć jasno: nie o to chodzi, aby nie korzystać z okazji, ale o to, żeby nie dać się oskubać!

Zanim zgłosisz się do udziału w promocji, której warunkiem jest założenie konta lub innego produktu bankowego, najpierw:

  • sprawdź tabelę opłat – niestety nie zawsze 0 zł w reklamie oznacza 0 zł na wyciągu bankowym. Nie jesteś pewien, czy dobrze rozumiesz? Pytaj! W moim rankingu znajdziesz sporo informacji o promocjach, a pod nim ponad 220 komentarzy. Śmiało zadawaj pytania, jeśli masz jakieś wątpliwości. Pomogę.
  • sprawdź, jak długo musisz używać konta / karty, aby móc odebrać nagrodę. Czasami wystarczy 2-3 miesiące, czasem dłużej. Zależy od banku.
  • gdy masz nagrodę w ręku, a konta nie zamierzasz używać – ZAMKNIJ, jeśli oczywiście pozwalają na to warunki promocji. Lub conajmniej wpisz sobie przypomnienie w kalendarzu, aby za jakiś czas spytać siebie, czy to konto jest Ci na pewno potrzebne.

Nie warto zostawiać aktywnego, zbędnego konta tylko dlatego, że nie chcę się nam fatygować, żeby je zamknąć. Można sobie w ten sposób napytać biedy.

Pamiętaj, że banki nie dają klientom bezterminowej gwarancji niezmienności warunków. Zmiany cenników zdarzają się często. Przykładowo Alior Bank w 2017 roku ogłosił już 2 turę podwyżek (najpierw w marcu, kolejne od lipca). A jeśli liczysz, że bank do Ciebie zadzwoni, aby ostrzec, że od przyszłego miesiąca będzie Cię skubał regularnie, na kilka złotych miesięcznie, to muszę Cię wyprowadzić z błędu.Nie oznacza to jednak, że bank nie informuje o podwyżkach. Zawsze informuje. Bo musi.

Ale to, czy wyśle Ci list polecony, czy lakoniczną wiadomość w systemie bankowości elektronicznej, to już jego wybór.

A jakie opłaty mogą Ci grozić, skoro nie używasz konta?

Takich nieświadomych “składek na rzecz banku” może być naprawdę sporo, zacznijmy od najbardziej oczywistych:

  • wprowadzenie nowej opłaty za konto – zmiana cennika,
  • wprowadzenie opłaty warunkowej, która nie jest naliczana, tylko wówczas, gdy jesteśmy aktywnym klientem i np. 3 razy/mc użyjemy karty do konta,
  • wprowadzenie opłaty za otrzymywanie wyciągów papierowych, które bank wysyła co miesiąc.

Opłat, które nie przychodzą nam do głowy w pierwszej chwili, może być sporo więcej, w końcu nie bez powodu Tabele Opłat i Prowizji mają czasami po kilkadziesiąt stron:

  • w niektórych bankach opłaty naliczane są za posiadanie karty, nawet nieaktywnej, której nigdy nie wyjęliśmy z koperty. Wystarczy, że bank automatycznie wznowi nam kartę, po upływie terminu ważności poprzedniej. Czasem wznowienie karty również wiąże się z opłatą,
  • gdy skończą się środki na koncie w zależności od umowy, może zostać automatycznie uruchomiona linia kredytowa. Oczywiście nie za darmo.
  • dobiegnie końca okres darmowego korzystania z jakiejś usługi włączonej razem z aktywacją konta (np. ubezpieczenie),
  • nie można też pominąć tego, że bank czasem po prostu się myli i nalicza “niechcący” opłatę, której być nie powinno. Sam kilka razy pisałem w tej sprawie reklamacje. A odkręcenie takiej pomyłki po latach może być naprawdę trudne i czasochłonne.

Wszystko powyżej, to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Dlaczego warto zamknąć martwe konta?

Ale chwila, skoro bank musi nas informować, że coś się zmienia, to dlaczego wielu klientów płaci nic o tym nie wiedząc?

Bank ostrzegał, a klient nie słuchał

Gdybym był bankiem, tak bym pewnie się bronił…

Ale nie jestem.

Wiem natomiast, że banki w bardzo różny sposób informują o zaplanowanych zmianach i wcale się nie dziwię, że część klientów ma problem ze zrozumieniem, o co bankowi chodzi. A do tego jeszcze jest mnóstwo sytuacji, kiedy wiadomość zwyczajnie do nas nie trafia.

Kilka przykładów:

  • informacja o nowych opłatach czeka niekiedy na klientów w skrzynce pocztowej, w systemie bankowości elektronicznej, gdzie spora część z nich wcale nie zagląda. Informacja była? Była. A że nie przeczytałeś, to już banku nie obchodzi. Patrz ING.
  • wiadomość trafia listem na zły (nieaktualny) adres. To niestety też dość powszechny kłopot. Ale jak zauważył jeden z czytelników w komentarzu na Facebooku “listy z banku trafiają na zły adres, ale te z windykacją należności docierają w dobre miejsce.” Widać, że jak chcą, to znajdą…
  • odbierasz list z banku i stwierdzasz, że pomyłka, bo nie masz tam konta. Niemożliwe? Możliwe. Bo w tzw. międzyczasie bank mógł zostać przejęty, razem z Twoim kontem i wcale nie musiałeś wyrażać na to zgody. Wystarczył brak sprzeciwu. Np. w ostatnim czasie zniknęły z rynku Meritum i BPH, a Bank Smart i BIZ Bank połączyły się tworząc Nest Bank.
  • może się też zdarzyć tak, że jeśli nawet odbierzesz informację o zmianach napisaną w bankowym żargonie, to możesz się (niesłusznie) utwierdzić w przekonaniu, że nie będzie podwyżek. Lub może wcale nie przeczytasz, pisma bo będzie miało kilka strony A4 drobnym maczkiem.
    Świeży przykład: eurobank ogłosił niedawno podwyżki. Dostałem w tej sprawie maila. Wiadomość liczyła 2549 słów i próżno szukać tam słowa “podwyżka”. A podwyżki oczywiście są, ale opisane w niezwykle poetycki sposób. Lektura dla cierpliwych. Co bardziej dociekliwi mogą przestudiować załączony do wiadomości 4-stronnicowy wykaz zmian w TOiP.

Po jakim czasie bank zamyka nieużywane konto?

Od 1.07.2016 obowiązują nowe zasady zgodnie z którymi jeśli w ciągu 5 lat nikt nie korzystał z rachunku i nie było na nim wykonywanych żadnych operacji, to Twój bank powinie wystąpić z zapytaniem do administracji państwowej, aby sprawdzić czy właściciel konta żyje.

Jeśli bank otrzyma potwierdzenie, że właściciel zmarł, to zgromadzone środki zostaną przekazane są spadkobiercom. Gdy bank nie znajdzie spadkobierców, to środki przejmie gmina w której zameldowany był właściciel konta. Dlatego zawsze warto złożyć dyspozycję na wypadek śmierci.

Zakładając, że właściciel konta żyje, to bank w dopiero 10 lat od ostatniej czynności wykonanej na rachunku ma obowiązek zamknąć rachunek klienta. Co jednak jeśli przez ten czas narośnie zadłużenie na rachunku? Na pewno bank łatwo nie odpuści.

Uruchomiliśmy wyobraźnie i wiemy już, co i dlaczego może pójść nie tak. To teraz o tym, jak uniknąć podobnych problemów.

Co robić, aby nie zapomnieć o koncie?

Zadawanie sobie takiego pytania bez szerszego kontekstu może się wydawać głupie. Ale przyznasz, że biorąc pod uwagę, ile może nas to kosztować, znajduje to swoje uzasadnienie.

O pytaniu siebie, czy to konto nadal jest mi potrzebne (po odebraniu od banku nagrody, premii czy innego bonusu, który był wabikiem na nowych klientów) już wspominałem. Bardzo dobrą praktyką, którą ja też stosuję, jest robienie listy wszystkich posiadanych produktów finansowych. Systematycznie, 1-2 razy do roku, spisuj wszystkie konta, karty kredytowe, lokaty, linie kredytowe, pożyczki, kredyty i zastanów się, czy któregoś nie warto zamknąć?

Dlaczego warto zamknąć martwe konto?

Jeśli w trakcie takiej “inwentaryzacji” okaże się, że zgubiłeś lub gdzieś Ci się zawieruszyła aktywna karta do rachunku, to warto ją dezaktywować. We wpisie o tym, jak zastrzec kartę, znajdziesz uniwersalny numer telefonu. Dzwoniąc pod niego łatwo zastrzeżesz kartę prawie w każdym banku. Warto zapisać go w telefonie.

I nie odkładaj zamykania niepotrzebnego konta na poźniej, czasami można sprawę załatwić kilkoma kliknięciami w systemie online i mieć z głowy, ale niekiedy trzeba się bardziej wysilić. Nie wiesz od czego zacząć? Na stronie głównej ZamknjKonto znajdziesz listę banków, kliknij w logo swojego banku, aby dowiedzieć się, jak najłatwiej zlikwidować tam rachunek.

Jak sprawdzić, czy konto jest zamknięte.

Jeśli zamykasz konto, rób to dobrze. Dobrze, czyli przestrzegając kilku ważnych zasad. Więcej na ten temat napisałem w specjalnym poradniku. Chcesz przeczytać? Kliknij tutaj.

W skrócie:

  • Nie ufaj bankowi na słowo. Miesiąc po złożeniu dyspozycji sprawdź, czy zlikwidowali Twój rachunek. Ja miałem już okazję zamykać “zamknięte” konto.
  • Zawsze pytaj, czy możesz dostać bezpłatne potwierdzenie zamknięcia rachunku. Niektóre banki dają, inne każą sobie sporo płacić, wtedy odpuszczam. Ale spytać warto, najwyżej odmówią. I zawsze, ale to zawsze zachowuj takie dokumenty.
  • Zamykaj kompleksowo, czyli nie tylko konto i kartę, ale także umowę ramową i  dostęp o bankowości on-line. W niektórych bankach (np. Idea) nie zamykają dostępu do kanałów elektronicznych dopóki o to nie poprosisz.
  • Chcesz się upewnić, że cała procedura zamknięcia konta przeszła pomyślnie? Wyślij na stary numer konta przelew w wysokości 0,01 zł. Jeżeli na drugi dzień przelew zostanie zwrócony, to oznacza, że konto nie jest już aktywne.

Jeśli kogoś nie przekonują powyższe argumenty, to powinien wiedzieć, że na zamykaniu nieużywanych produktów bankowych można w przyszłości zyskać.

Jakie korzyści daje zamknięcie rachunku?

Poza tym, że mamy “porządek w papierach”, czyli nie ciągniemy za sobą przez lata aktywnej umowy, nad którą nie mamy kontroli, warto także wspomnieć o kilku sprawach:

  • w wielu naprawdę dobrych promocjach jest ograniczenie, że trzeba być nowym klientem. Czasem nowy, to taki, który nigdy nie miał konta, a czasem taki, który nie miał przez ostatnie 2 lata. Jeśli wcześniej zamkniesz niepotrzebny rachunek, to może załapiesz się na kolejną edycję promocji z fajną nagrodą czy premią. Nic nie tracisz, a nawet możesz coś zyskać. Promocje dla obecnych klientów, to raczej rzadkość na tym rynku 😉
  • gdy zamkniesz konto i poprosisz o zaprzestanie przetwarzania Twoich danych osobowych, to będziesz otrzymywał od banku mniej reklam i telefonów w stylu: “Tylko dziś super oferta szybkiego kredytu!”.
  • i ostatnia sprawa, o której nie lubimy myśleć… W przypadku naszej śmierci, rodzina nie będzie miała problemu ze znalezieniem i pozamykaniem wszyskich naszych kont. Łatwej jest to zrobić osobiście.

A teraz kolejne ważne pytanie: Co z osobami, które nie pamiętają, gdzie mają konto lub gdy chcemy zamknąć konto po osobie zmarłej, ale nie wiemy do którego banku się udać?

Jak odnaleźć uśpiony rachunek?

Jeszcze do niedawna sytuacja była dość trudna, ponieważ osoba zainteresowana musiała pytać w każdym banku z osobna i każdemu z osobna płacić za udzielenie informacji.

Obecnie jest znacznie łatwiej. Aby uzyskać informację o własnych kontach lub rachunkach pozostawionych przez zmarłego, wystarczy odwiedzić jeden bank i złożyć jeden wniosek do Centralnej Informacji o Rachunkach. Wysokość opłaty zależy od banku, zgodnie z Tabelą Opłat i Prowizji. Właśnie przygotowuję artykuł, w którym znajdziesz więcej szczegółów na ten temat. Niedługo pojawi się na blogu. Już teraz zapraszam do lektury.

Ale wracając. Załóżmy, że udało się nam wytropić własne, nieużywane i zapomniane rachunki. Czy wszystkie warto zamknąć bez namysłu?

Nie wszystkie konta warto likwidować

Czasem zdarza się tak, że otwarcie i prowadzenie w danym banku rachunku czy karty było warunkiem koniecznym, by uzyskać lepsze warunki np. w umowie kredytowej. Jeśli zamkniemy takie konto przed spłatą kredytu, to może się okazać, że strzeliliśmy sobie w kolano, bo bank podwyższył nam ratę.

Czasem, przy wybranych promocjach, warunkiem otrzymania nagrody jest posiadanie konta przez określony czas. Wtedy warto pomyśleć o optymalizacji, aby płacić jak najmniej lub wcale. Zdarzają się także kary umowne grożące za zerwanie umowy za wcześnie po otrzymaniu nagrody. Ale ten ostatni zapis, przy odrobinie szczęścia, można obejść. Jak?

Tryb natychmiastowy, czyli furtka ewakuacyjna

Standardowo, gdy zamykamy konto, po złożeniu dyspozycji musimy odczekać ok. 30 dni, zanim nasz rachunek zostanie zlikwidowany. Inaczej jest, jeśli bank zapowiedział zmianę Regulaminu lub Tabeli Opłat. Wtedy klienci mogą wypowiedzieć umowę od ręki, czyli z dnia na dzień, nie godząc się na zaproponowane zmiany. Gdy korzystamy z trybu natychmiastowego, nie obowiązują nas kary za wcześniejsze zerwanie umowy. Jest tylko jeden warunek, trzeba mieć czystą sytuację na koncie. Żaden bank nie zamknie konta z debetem.

Do tej pory skupiałem się na kontach, których posiadacze sami postanowili zareagować i wyprostować sytuację. Niestety, w wielu przypadkach, właściciele martwych kont przypominają sobie o nich dopiero wtedy, gdy dług jest na tyle duży, że bank postanawia upomnieć się o swoje. A wtedy puka do nas już komornik lub firma windykacyjna.

Niestety czasem dowiadujemy się ostatni…

Co zrobić, gdy nagle otrzymamy wiadomość, że nieświadomie zadłużyliśmy się w banku? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Sądzę, że moją pierwszą reakcją nie byłoby raczej wyjęcie portfela i spłacenie zadłużenia, które powstało bez mojej wiedzy. Najlepiej zacząć od sprawdzenia faktów. Jeśli mamy argumenty świadczące na naszą korzyść, warto złożyć reklamację w banku.

Są też firmy, które specjalizują się w rozstrzyganiu sporów z bankami, ale trzeba skalkulować, czy współpraca nie będzie nas drożej kosztowała niż spłata długu. Pewne jest, że jeśli chcemy dochodzić swoich praw, to musimy mieć argumenty na swoją obronę. W tym wypadku nie wystarczy tylko tłumaczenie, że zapomnieliśmy zamknąć nieużywane konto.

Na koniec jeszcze jedna ważna myśl, jako podsumowanie tematu.

Zamykaj też, gdy płacisz za dużo

Warto likwidować nie tylko nieużywane i niepotrzebne rachunki, ale także te, które są po prostu drogie w utrzymaniu.

Teraz konto bankowe możesz mieć nawet za darmo. Często wystarczy postraszyć zamknięciem konta i nagle pojawiają się nowe możliwości. Listę dobrych, bezpłatnych rachunków znajdziesz też w rankingu darmowych kont, gdzie prześwietlam najlepsze oferty.

Mam nadzieję, że przekonałem Cię, że warto robić systematyczne porządki w swoich finansach. Jak zwykle na Twoje pytania lub opinie czekam w komentarzach. A może chcesz się podzielić swoją historią z zapomnianym kontem? Zapraszam.

Jeśli uznasz, że warto i znasz kogoś, komu może się przydać ten wpis, to udostępnij. Niech służy!

PS. Twoja pozytywna reakcja jest dla mnie najlepszą motywacją, aby działać dalej i rozwijać tego bloga. Z góry dzięki!

(Oceń artykuł)
[Głosów: 76 Średnia: 4.8]

23
Dodaj komentarz

11 Aktywni w dyskusji na ZamknijKonto
  ›  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dorota

Witam,mialam w PKO konto,mam tez debet,ktorego nie splacilam juz od 4 lat,nikt poki co nic nie przysyla,ale pewnie oplaty za karte i konto sa naliczane,juz nawet nie pamietam numeru konta,bank rozwiazal umowe ,debet powinien sie przedawnic,ale nie wiem jak to jest faktycznie i co mam zrobic?

Dominik

Witam,
Przez internet stworzyłem sobie konto na Aliorze Bank, i przez 2 lata ani nie aktywowałem, ani nie wchodziłem na konta banku, bo stwierdziłem, ze nie będzie mi potrzebne konto, poniważ mam jedną kartę na której caly czas uzywam i posiadam. Pytanie, czy bede mial problemy z bankiem Alior bank, z nieuzywaną kartą?

Ryszard

Dzień dobry.
To wszystka pięknie i ładnie układa się w logiczną całość, ale co zrobić kiedy wpadło się w ręce banku, który z bankiem ma tylko tyle wspólnego, że nazywa się bankiem. Mam tutaj na myśli “Idea Bank” o którym wszyscy z pewnością słyszeli a co po niektórzy nawet przeżyli koszmar posiadania w nim konta. W Internecie jest mnóstwo komentarzy i opisów osób prowadzących drobny biznes, którzy zostali przez ten bank doprowadzeni do bankructwa, albo stracili mnóstwo pieniędzy i zdrowia. Na dzień dzisiejszy 30.03. 2018r Komisja Nadzoru Finansowego mocno przycisnęła właściciela tego banku, ale nie wiadomo co z tego wyniknie. Moje pytanie dotyczy Idea Bank który bardzo przypomina mi Amber Gold który też mamił i oszukiwał swoich klientów a pieniądze znikały i do dzisiaj nikt nie wie gdzie są. W połowie marca KNW zabronił transferu środków finansowych do innych podmiotów, ale prawdo podobnie większość pieniędzy już wypłynęła za granicę. Pozdrawiam i dziękuję za informację jak zorientować się który bank jest uczciwy a który tylko udaje że jest bankiem.

Małgorzata

Dzień dobry,
moja Mama dostała monit do zapłaty 360zł. za prowadzenie konta maklerskiego Pekao, które otworzyła w 1997r., użyła raz i przez 20 lat byłą przekonana, że zostało ono zamknięte.
W 2015r. otrzymała regulamin, którego nawet nie przeczytała. Czy w ciągu tych kilkunastu lat nie powinni automatycznie zamknąć tego konta? Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc.
Pozdrawiam
Małgorzata

Hanna

Witam. Mi wczoraj tez przyslali taki sam list. Zwykly list. Jutro jade do Domu Maklerskiego to wyjasnic. Tez z Pekao to bylo i tez jakos w latach 90-tych tylko raz uzylam tego konta. Na dodatek wspolwlascicielem tego jest moj byly maz. Czy wystarczy odpis z wyroku rozwodowego, czy On tez bedzie musial sie do Pko pofatygowac?

Małgorzata

Dziękuję 🙂

Hania

Dokładnie ten sam bank przysłał opłaty za prowadzenie rachunku od 2011 roku. A co roku przysyłali że stan konta 0 zł. To dlaczego naliczyli wstecz. Jak teraz zadziałać. Widać działają masowo.

aga

Proszę o pomoc. 15 lat temu mąż zamknął firmowe konto. Rok temu (po 14 latach!) dostał informację że na koncie z tytułu jego prowadzenia! jest dług. Zadzwonił w tej sprawie i poinformowano go, że rozpatrują stare konta i sprawa jest wyjaśniana. Obecnie dostałam pismo, że sprzedano “dług”?!! firmie windykacyjnej. Jeśli nie wpłacę kwoty trafię na listę dłużników! Po 15 latach nie mam dokumentu dotyczącego zamknięcia konta! Od momentu zamknięcia firmy i konta nie otrzymaliśmy żadnego wyciągu z banku. Na jakiej podstawie bank sprzedał nieistniejący dług? Jak w tej sytuacji postąpić? Proszę o pomoc. Pozdrawiam serdecznie.

Ewa

Witam 🙂
nie znalazłam nigdzie informacji, która by pomogła w moim przypadku. W 2007 roku otworzyłam rachunek w Multibanku, o którym w marcu 2008 “zapomniałam” (wiem – dziwne, ale tak jakoś wyszło). Dziś mBank przypomniał mi o nim w postaci debetu na kwotę 863,67 wynikającą z zaległych opłat za kartę, prowadzenie konta czy jakiejś “prowizji”. W związku z tym mam pytanie: czy jest jakiś sposób, by częściowo choć zmniejszyć tę kwotę zaległości? Chciałabym poprawnie zamknąć to konto spłacając zaległość, ale czy faktycznie muszę zapłacić całość, mimo że nie otrzymywałam żadnych wiadomości czy ponagleń o kwotach debetu przez te wszystkie lata?
Z góry dziękuję za pomoc i wszelkie rady, pozdrawiam serdecznie 🙂

Ewa

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zobaczymy, czy uda się coś załatwić 🙂

Ewa

No to witam raz jeszcze 🙂
Tak, jak zasugerował Tomasz złożyłam reklamację w mBanku powołując się na to, iż od 2008 roku nie korzystałam z tego konta i w momencie tym nie miałam na nim środków ani debetu, zaś powstała zaległość jest wynikiem naliczeń opłat za konto i ubezpieczenie karty. Standardowo czas oczekiwania na rozwiązanie reklamacji – 30 dni, ale być może uda się przyspieszyć do 14 dni.
I tu szok! Rozpatrzenie mojej reklamacji trwało CZTERY dni, w tym 2 dni to była sobota i niedziela, więc… błyskawicznie! Ale co najważniejsze – uznano moją reklamację i anulowano całą zaległość! 🙂
Poniżej wkleję treść maila, który otrzymałam od banku, ale chcę Wam powiedzieć, że warto próbować reklamować takie rzeczy! Ja po cichu liczyłam na anulowanie przynajmniej części opłat, bo rzeczywiście zawaliłam sprawę nie zamykając konta od razu, a tu taka niespodzianka! Raz jeszcze dziękuję Tomaszowi za Jego cenne rady, wskazówki i informacje w blogu! Robisz świetną robotę! Pozdrawiam serdecznie! 🙂

“Dzień dobry,

aby nasza dalsza współpraca była dobra, anulowaliśmy opłaty w łącznej wysokości 864,67 zł w mKonto Multi nr 66 1140 2017 (……).

Pobraliśmy je zgodnie z Taryfą prowizji i opłat bankowych dla osób fizycznych w ramach bankowości detalicznej mBanku S.A. Dokument ten udostępniamy na naszej stronie internetowej:https://www.mbank.pl/pdf/oplaty/taryfa-osobyfiz.pdf

Aby nie naliczały się odsetki karne od powstałych zaległości, opłaty zawieszaliśmy do momentu wpływu środków na rachunek. Nie powstało niedozwolone saldo debetowe, nie przesyłaliśmy więc do Pani monitów windykacyjnych.

W imieniu zespołu mBanku
Patrycja Modlińska
Asystent

Jeśli nie akceptuje Pani rozwiązania prosimy o kontakt z Ekspertem online lub konsultantem mLinii.”

Mario

Ciekawe, tan naprawdę bank zgłosił się do Pani Ewy po 10 latach bo ich system wywalił że sprawa się przedawnia. Dlatego zadaniem banku jest przerwać ciągłość przedawnienia, czyli aby Pani przyznała się do długu wpłacając część zaległości. Moim zdaniem niczego nie trzeba było płacić, a wszelkie promocje to tylko próba korzystnego zakończenia sprawy ze strony banku.

jojo

Ze swojego doświadczenia podpowiem, że warto ZAWSZE wysłać 1 gr na zamknięty rachunek. Jeśli odrzuci na konto (1 gr wróci na konto z którego wysłaliśmy) NA PEWNO jest zamknięte, jeśli nie poruszamy “niebo i ziemię” by znaleźć przyczynę. Najczęściej trzeba konkretnie zamknąć zamknięte konto. Sam wysyłam dwa, trzy razy. Aby nie trzymać papierów warto zrobić sobie zdjęcie potwierdzające zamknięcie. Co to za problem założyć sobie folder z takimi fotkami ( ja mam w kolekcji nawet fotkę sams-a potwierdzającego zamknięcie) . Podobnie jak wszelkie zapiski dotyczące kont kiedy otwarto, kiedy zamknięto jaki jest nr rachunku itp. i warto powiadomić bliskich że taki folder jest. Jeśli korzystam z promocji to zapisuję na dysku linka do tej promocji. Niby się pamięta ale ile razy próbowałem sobie przypomnieć co było rok, dwa temu. W przypadku śmierci znacznie ułatwiamy “pozamiatanie” po nas wszelkich spraw. Niestety, takie życie że śmierć jest wpisana w nasz życiorys. Dlatego warto ułatwić tym którzy po nas będę musieli pozamykać wszystkie sprawy.

jojo

Jeszcze dodam że kiedyś przy zamykaniu konta w MBanku zagadnąłem, że jest zapis mówiący o tym, że konto nieużywane po 6 miesiącach może zostać zamknięte. Pracownik odpowiedział mi że nie jest to obligatoryjne i wcale bank zamykać nie musi a MOŻE. Niestety chyba jest to pułapka dla myślących że skoro się nie używa to sami zamkną tym bardziej że coś w regulaminie o tym pisze. Najwyraźniej bankom jest bardzo na rękę jak największa ilość otworzonych kont tym bardziej że jeszcze można tam coś sobie skubnąć od nieświadomego klienta.

Ryszard

To klasyka dla banków. Skubią sobie po cichutku nie zamknięte konta, a udają świętych. Dlatego warto zrobić porządki w swoim portfelu i dać się naciągać ” konsultantom i doradcom finansowym”